Theme by Kran

7/25/2015

ąęźćżłóń

– Wiesz, stwierdziłem, że swój potok słów zostawię na czarną chwilę. Żeby cię do końca dobić.
Przewróciłem oczami.
– Twoje poczucie humoru jest powalające.
– Po prostu nie chcę cię denerwowaćciągłym gadaniem… – Odwrócił wzrok w stronę okna. – Każdy każe mi się zamknąć, wszystkich denerwują moje długie monologi. I ja o tym wiem, ale one są częścią mnie, bez nich tracę fragment siebie i zachowuję się wrednie, co pewnie zauważyłeś. Po prostu gdy nie mówię dużo, nieświadomie wyżywam się na innych. Przepraszam.
– Nie ma sprawy, rudzielcu. – Z uśmiechem poczochrałem jego sterczące włosy. – Możesz mówić, jeśli ci to sprawia taką przyjemność. Jakoś to przemęczę.

– Wyjedziesz? – zapytał ni stąd, ni zowąd, a ja spojrzałem na niego, ściągając brwi. – Wyjedziesz stąd, prawda? Pod koniec sierpnia.